Google+

Dawne Opactwo Benedyktynek w Jarosławiu

To, co wyróżnia opactwo z daleka, to dwie charakterystyczne wieże kościoła św. Mikołaja i Stanisława. Cały teren opasany jest potężnym murem obronnym z ośmioma basztami, a wewnątrz znajduje się jedyna w swoim rodzaju Czarna Kaplica.


Klasztor został założony na początku XVII wieku, a jego fundatorką była księżna Anna Ostrogska, która sprowadziła tu aż z Pomorza siostry benedyktynki. Założenia obronne miały strzec opactwo przed częstymi w tym rejonie najazdami Tatarów i Kozaków. Pomimo grubych i wysokich murów, klasztor nie potrafił skutecznie się bronić. Był kilkakrotnie niszczony i doszczętnie grabiony. Nie przeszkodziło to jednak w prężnym rozwijaniu się klasztoru, który w tamtych czasach był ważnym ośrodkiem kulturalnym i religijnym.  
Ta kulturalna misja klasztoru przetrwała do dnia dzisiejszego. Na terenie opactwa powołany do istnienia został Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej. Organizowane są liczne imprezy i wystawy, które swą różnorodnością przyciągają mieszkańców i turystów. Opactwo nie stroni również od nowoczesnych form przekazu, prowadząc strony internetowe i aktualizując na bieżąco terminarz wydarzeń.  Na terenie opactwa nadal mieszkają siostry benedyktynki. W celu pozyskiwania funduszy na remont klasztoru, Klasztor Sióstr Benedyktynek prowadzi internetową akcję "Zrób 1 mały krok", która wśród internautów i nie tylko cieszy się dużą popularnością. Czy wiecie, że siostry mają również swoją stronę na Facebooku ?  

Zwiedzanie

Do klasztoru prowadzi brama, która jest dziewiątą basztą tzw. basztą bramną. Już przed wejściem na teren opactwa nie da się ukryć, że mamy do czynienia z obiektem militarnym. Uwagę zwracają mury z czerwonej cegły i wspomniane charakterystyczne baszty, które mają swoje nazwy. 

"Baszta przy młynie"

"Baszta bramna"

"Baszta przy chałupie"


Na murze po wewnętrznej stronie opactwa uwagę zwraca nietypowa droga krzyżowa, Golgota Narodu XX wieku.  Płaskorzeźby odnoszą sie do Męki Jezusa, a tablice do miejsc kaźni Polaków. 



Spacerując wzdłuż muru obronnego, mijamy kolejne baszty:  





W korytarzach oraz pomieszczeniach opactwa, organizowane są różne wystawy. Wykorzystywane są nawet do tego celu pomieszczenia, które są w trakcie remontu. Możemy tym samym przyjrzeć się postępującym pracom remontowym, w których zastosowane są nowoczesne technologie. Tu po raz kolejny przekonuję się, że siostry oraz ośrodek kultury, który mieści się w opactwie idą z duchem czasu. Fundusze na remont klasztoru i ratowanie murów obronnych pozyskiwane są na wiele sposobów. Między innymi można skorzystać tu z noclegów (nawet w apartamentach), wynająć sale itp. Ciekawą ofertą jest zamieszkanie w jednej z baszt przy murze obronnym. 




Wewnątrz głównego budynku poklasztornego znajduje się jedyna w swoim rodzaju Czarna Kaplica. Sklepienie kaplicy zostało "zaprojektowane" przez nietuzinkowego "autora" - żywioł natury. W 1944 roku, wspomniana kaplica miała zostać wysadzona przez wycofujące się oddziały niemieckie. Zgromadzone w jej wnętrzu duże ilości paliwa oraz karbid z wodą, miało zrównać kaplicę z powierzchnią ziemi. Przed wielką eksplozją uratowała kaplicę mała ilość tlenu w jej wnętrzu, jednak nie uchroniło to jej przed ogromnym pożarem. Temperatura ognia spowodowana przez tę wybuchową mieszankę była tak wysoka, że zaczęła topić się cegła. Spływająca cegła stworzyła na sklepieniu kaplicy niecodzienne dzieło, które po remoncie kaplicy pozostawiono niemal w nienaruszonym stanie. 

Czarna Kaplica



Niespokojne czasy zaborów, a później okupacji niemieckiej, nie oszczędziły również samego kościoła. Po wojnie, wnętrze świątyni było doszczętnie zniszczone. Po długim remoncie, odtworzono bogatą dekorację sztukatorską i kościół otrzymał ołtarz i organy.

ołtarz główny i ołtarz boczny



Zazwyczaj podczas dokumentacji staram się wiernie oddawać rzeczywistość. Ponieważ pora dnia do robienia fotografii nie była sprzyjająca, postanowiłem "upiększyć" jedno ze zdjęć ;)



Dojazd

Opactwo, w skład którego obecnie wchodzi Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej oraz Klasztor Sióstr Benedyktynek, znajduje się w Jarosławiu, przy ulicy Benedyktyńskiej 5, niedaleko trasy wylotowej  nr 77 na Leżajsk i Nisko. Szczegółowe położenie na mapce:



Wyświetl większą mapę
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

10 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe miejsce i piekne, cieszy, że sa fundusze na odnawianie.
    Niesamowite wrażenie robi ta spalona kaplica, zresztą pomysł, zeby ją pozostawić w takim stanie też wydaje mi sie dość niesamowity i podoba mi się;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne miejsce przesiąknięte historią i dobrej dokumentacji. Do zdjęcia pokazują dobrą architekturę budynku.

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, przypomniałeś, pokazałeś ciekawe miejsce. Można pospacerować i na moment wyciszyć emocje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za zainteresowanie Jarosławskim Opactwem oraz wpis na blogu. ks. Marek Pieńkowski - dyrektor OKiFCh

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam słabość do takich zabytków, lubię zwiedzać dawne twierdze, mury obronne, baszty...
    Dawne Opactwo Benedyktynek w Jarosławiu może poszczycić się znakomitym stanem. Kto wie, może kiedyś zatrzymam się na noc w jednej z baszt...
    Póki co pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wędrówkę po tym uroczym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam nic przeciw tak dobremu "upiększaniu" zdjęć ;) Świetna jest ta fotka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewiele pamiętam z mojej wizyty w tym mieście. Widzę, że jest co zwiedzać. Marzy mi się taka podróż wspomnieniowa w pokazywane ostatnio przez Ciebie miejsca. Na razie tylko tak sobie planuję, ale kiedyś odbędę tę podróż sentymentalną. Zwłaszcza kręci mnie Roztocze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz żałuję, że będąc w Jarosławiu tam nie wstąpiłam. Z tego co piszesz wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Precioso lugar, que me ha encantado conocer.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z klasztoru wywiozłam jak najlepsze wrażenia, w ubiegłym roku 2012 odbył się tam dzień przyjażni polsko-węgierskiej, koncerty, uroczysta msza, spokojnie i ciekawie, wspaniała atmosfera.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.