Google+

Zamek w Sárospatak

fot. rakoczimuzeum.hu
Atrakcyjne położenie miasta Sárospatak w pobliżu trzech granic, jego ciekawa historia oraz zabytki, czynią go idealnym miejscem turystycznym. Zamek Rakoczego (RÁKÓCZI-VÁR) jest najstarszym zabytkiem miasta i zaliczany jest do najcenniejszych zamków warownych na Węgrzech. 



Krótki rys historyczny

Obecny zamek został zbudowany w XVI wieku przez arystokratyczną rodzinę Perényi. Jako pierwsza została wzniesiona  w tym miejscu charakterystyczna, czworoboczna wieża, która była początkiem budowy renesansowej warowni. Złoty wiek zamku przypadł na XVII wiek, kiedy kolejna jego właścicielka, Zuzanna Lorántffy, wyszła za mąż za György Rákoczy'ego II.  Wnosząc w posagu zamek, powiększyła tym samym majątek rodziny Rakoczych.
Kiedy majątek przejął Ferenc II Rakoczy, bohater narodowy, który stanął na czele największego powstania antyhabsburskiego na Węgrzech, zamek stał się siedzibą ruchu oporu. W murach zamku znajdowało się tajne pomieszczenie zwane Sub Rosa, gdzie obradowali przywódcy spiskowi. Charakterystyczną cechą tego pomieszczenia jest sklepienie zdobione różami, co oznaczało dochowanie tajemnicy. Po obaleniu powstania, rodzina Rakoczych została zmuszona do opuszczenia swojej posiadłości. Część zamku została wysadzona w powietrze przez armię austriacką. Uległy wtedy zniszczeniu mury obronne i zewnętrzna część wieży. W późniejszych latach, aż do 1945 roku, zamek był własnością kilku rodzin książęcych, które przebudowywali go dostosowując do aktualnych wymogów panującej epoki. W bardzo ciekawy sposób zostały połączone różne style architektoniczne od czasów renesansu. Dzięki temu, dzisiejszy zamek zachował charakter eklektyczny z lekką nutą romantyzmu ;) 



Zwiedzanie

Zamek wraz z otaczającym go parkiem jest w całości ogrodzony. Za wejście na teren obiektu nie pobierane są żadne opłaty. Bilet wstępu obowiązuje tylko w przypadku zwiedzania wnętrz zamkowych. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem w większych grupach. Aktualne informacje o cenach biletów i godzinach otwarcia muzeum: Rákóczi Múzeum.

Dziś zapraszam na krótki spacer po parku i obejrzenie zamku z zewnątrz. Żałuję, że nie miałem możliwości obejrzenia wnętrz oraz sfotografowania zamku z każdej strony. Dlatego pierwsze zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony internetowej zamku. Powiem szczerze, że nie spodziewałem się, że będzie to tak duży i interesujący obiekt. Podczas kolejnego pobytu na Węgrzech, z pewnością tu jeszcze wrócę, bo naprawdę warto.




Zaraz przy wejściu znajduje się tablica informacyjna z zaznaczonym miejscem, w którym aktualnie się znajdujemy. Ja od razu kieruję się na prawa stronę, gdzie dostrzegam dobrze zachowany bastion oraz pozostałości po potężnej fortyfikacji. Pomimo tego, że zostały zbudowane w okresie renesansu, to zachowały średniowieczny charakter, czyli to, co lubię najbardziej ;)


Nieco dalej widzimy gorzej zachowaną część południowo-zachodnią murów. Była to najbardziej rozbudowana część fortecy, narażona na największe ataki nieprzyjaciela. Na jednym z pierwszych planów miasta, można w tym miejscu zobaczyć okrągłą wieżę. Później rodzina Rakoczych rozbudowała i udoskonaliła cały system obronny. Niestety, okres świetności warowni zakończył się wraz z upadkiem powstania w 1702 roku. Po zniszczeniach dokonanych przez Austriaków, twierdza poddała się później upływowi czasu i okolicznym mieszkańcom. Mury częściowo zrekonstruowano i zabezpieczono dopiero w latach 60-tych ub. wieku. 



Obok murów obronnych znajduje się plac zabaw dla dzieci, który został ciekawie zaprojektowany. Jego wygląd znakomicie wpasował się do miejsca.


Na końcu skrzydła znajduje się wejście do lochów zamkowych oraz wysunięta wieża obronna.




Od południowej strony murów znajduje się przejście na teren zamkowego parku, gdzie rosną okazałe stare dęby. Na terenie parku warto zwrócić uwagę na odrestaurowany budynek dawnego klasztoru Trynitarzy. Do parku przylega zachodnia część fasady zamku. W tej części znajduje się również wejście na dziedziniec zamkowy. 

Przejście od zewn. strony murów na teren parku i zamku.


Dawny klasztor Trynitarzy.

Zachodnia fasada zamku.


Brama wjazdowa na dziedziniec zamkowy.



Renesansowy portal w Red Tower.



Dojazd

Sárospatak znajduje na Węgrzech, zaledwie 12 km od przejścia granicznego w Sátoraljaújhely w kierunku na Miskolc. Dokładna lokalizacja zamku na mapie: 



Wyświetl większą mapę
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

8 komentarze:

  1. Piękny obiekt, do tego, jak widzę całkiem bezludny. Takie lubię najbardziej, gdy mam czas w spokoju poobserwować szczegóły budowli i jeszcze nie spieszyć się z robieniem zdjęć. Ciekawa historia obiektu, brakuje mi tylko zdjęć wnętrz, ale te, jak czytam, nie były w planie zwiedzania. Zamek na pewno warty zobaczenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Excelentes fotos é magnifica construção, gosto de fotos a castelos e construções antigas, parabéns.


    http://grande-angular.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię te stare budynki. Tym zamku ma piękną architekturę.

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity obiekt. Szczególnie podobają mi się te najstarsze fragmenty. Byłam w okolicach Miskolca i nie wyłapałam tego zamku. To musiała być warownia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy fotoreportaż a zamek no cóż, trochę podniszczony. Tak jak pisze Wiesiu, tłumów nie było lub umiejętnie fotografowałeś. Też lubię mieć luz, dlatego staram się wpadać na takie obiekty w godzinach najmniejszej uczęszczalności turystów. Zdjęcia ładne, choć mam wrażenie, że robione w godzinach południowych. Niestety na wszelkich wyjazdach, nie można sobie pozwolić na czasowe fanaberie.Szczególnie podoba mi się widok przez bramę wjazdową, sam też tak lubię patrzeć aparatem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ulubiona tematyka, może tam kiedyś dotrę ... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy w planach te rejony, jak dobrze pójdzie to może jeszcze w te wakacje :) Dobrze wiedzieć, że jest tam tak ciekawy zamek do zwiedzenia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam tam w 2009 roku - przejazdem. Tylko krótki spacer w drodze do Miskolca. Warto było wtedy tam być .. warto było także zajrzeć na bloga dziś..i przypomnieć. Fajne miejsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.