Google+

Grand Seas Hostmark

Hotel Hostmark posiada w internecie wiele pozytywnych opinii. Jak przedkładają się one na to, co zastaniemy na miejscu ? Jeśli wybierasz się na wczasy do Hurghady, to z pewnością znajdziesz tu wiele przydatnych informacji oraz dużo zdjęć.

Lokalizacja

Hotel znajduje się przy samej plaży. Jest to bardzo wygodne i bezpieczne, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, ponieważ nie trzeba przechodzić na plażę przez ruchliwą ulicę. Transfer, czyli dojazd z lotniska trwa od 10-15 min. w zależności od korków w mieście. Z hotelowego basenu, czy plaży widać lądujące samoloty, co w żaden sposób nie przeszkadza w wypoczynku.


Pierwsze wrażenia

Hotel z zewnątrz od strony ulicy wygląda może niepozornie, ale jak już wejdziemy do środka, to jest już całkiem nieźle. Przestronny hol ze szklanym dachem i krużgankiem wygląda luksusowo jak na egipskie warunki. Po chwili dostajemy opaski all inclusive i klucz do pokoju. Hotel jest tak zbudowany, że wszystkie pokoje są z widokiem na basen i morze. Z jednych pokoi morze jest bardziej widoczne, z innych mniej. Moim zdaniem nie ma sensu dopłacać do pokoju z widokiem na morze. Po pierwsze, większość czasu spędza się poza pokojem, po drugie i tak raczej nie będziecie korzystać z balkonu. Dlaczego ? - bo wysoka temperatura na to nie pozwala ;) Szyby balkonowe potrafią się tak nagrzać, że trudno przyłożyć do nich rękę. Poza tym okna prawie przez cały czas były zasłonięte grubą zasłoną.




Na terenie hotelu znajduje się dużo zieleni, na dodatek bardzo zadbanej, co jest nie lada wyzwaniem przy panujących tam wysokich temperaturach. 








Wszystkie pokoje są duże i przestronne. Nawet najmniejszy pokój 2-osobowy posiada dwa podwójne łóżka. Wyposażenie pokoi również jest przyzwoite: indywidualna klimatyzacja, bezpłatny sejf, lodówka, telewizor ( z TV Polonia), w łazience suszarka do włosów. 





Dla kogo jest ten hotel ?

To, co rzuciło nam się w oczy zaraz po przyjeździe i zakwaterowaniu, to cisza i spokój. Ten hotel jest zupełnym przeciwieństwem opisywanego wcześniej hotelu w Tunezji, Caribbean World Borj Cedria. Na początku trochę dziwnie się czułem, widząc dużo wolnych leżaków i kilka osób w basenie. Ale do tak błogiego spokoju po ubiegłorocznych doświadczeniach można się szybko przyzwyczaić. Jest to z pewnością miejsce, gdzie można naprawdę odpocząć. Jeśli więc oczekujesz dużo rozrywek, walki o leżaki przed świtem, rozpychania łokciami w restauracji w poszukiwaniu smaczniejszych kąsków, to ten hotel z pewnością nie jest dla ciebie.

Basen i plaża

Przy hotelu znajduje się jeden, ale za to duży basen o nieregularnym kształcie i wodzie o różnej głębokości. Dużą część zajmuje woda o głębokości 1,6m., więc można spokojnie popływać. W kilku zakolach jest płytsza woda dla dzieci - 0,9m. oddzielona bojkami oraz brodzik dla maluchów oddzielony słupkami (fot.1). Pośrodku basenu znajduje się bar z napojami i przekąskami, do którego prowadzą trzy mostki. Temperatura wody jest porównywalna z basenem pływackim, ok. 26-27 st.C.





Plaża znajduje się bezpośrednio przy hotelu. Jest to plaża prywatna tylko dla hotelowych gości. Podejrzewam, że część plaży została zrobiona sztucznie i specjalnie zaadoptowana na potrzeby hotelu. Na podłoże zalane betonem, wysypano piasek. Całość wygląda nawet przyzwoicie. Znajdziemy tam zarówno drobno, jak i gruboziarnisty piasek. 


Leżaki zarówno na basenie, jak i na plaży są bezpłatne. Dostępne są również materace na leżaki, jakby komuś uwierał twardy plastik ;) W cenie są też ręczniki plażowe dostępne po okazaniu bileciku, który otrzymamy wraz z kluczem do pokoju.



Woda w morzu jest cieplejsza niż w basenie. Myślę, że w okolicy 32-34 st.C. Aby móc popływać w morzu, trzeba oddalić się od brzegu o jakieś 150-200 m. Najlepiej więc przejść pomostem, gdzie na końcu przycumowane są małe statki. Na końcu pomostu po lewej stronie znajduje się metalowa drabinka do wody. Jest tam ok. 2,5m. głębokości, ale płynąc w stronę lądu, po ok. 25-30m. dotykamy już dna. Warto zabrać ze sobą sprzęt do snurkowania, ponieważ można już tam obserwować małe kolorowe rafy, ryby oraz inne zwierzęta morskie. Przydadzą się również buty ochronne do wody, jeśli chcemy wrócić morzem do brzegu.









Wyżywienie i obsługa

W hotelu znajduje się jedna restauracja główna, w której serwowane są śniadania, obiady i kolacje o wyznaczonych godzinach. Posiłki są dobre i urozmaicone. Mięso, ryby, drób, duży grill na zewnątrz, kebab, dania wegetariańskie, bardzo dobre ciasta, a z owoców winogrona, melony i banany. Te ostatnie nie wyglądały najlepiej. Były małe i niepozorne, ale w smaku rewelacyjne. Reasumując, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ale słyszałem, że byli też i tacy, co stołowali się w pobliskim McDonaldzie. Tego to już naprawdę nie mogę pojąć ... Jeśli ktoś przez cały czas musi coś jeść, to pomiędzy głównymi posiłkami serwowane były przekąski w barze przy basenie oraz w barze obok recepcji. Wszystkie napoje zarówno do posiłków jak i w barach były lane z butelek. Oryginalna cola, sprite, soki w kartonach do drinków i cocktaili. Woda mineralna w oryginalnie zamkniętych butelkach rozdawana była bez ograniczeń. Wszystko w opcji all inclusive.
Obsługa hotelu również nie budziła żadnych zastrzeżeń. Wszyscy uśmiechnięci i uczynni. Nie czekają na dolara, ale jak już dostaną, to potrafią cię zapamiętać. Pokoje sprzątane codziennie, pościel wymieniana pewnie po tygodniu, ręczniki codziennie. Na łóżku zawsze zostawialiśmy dolara. Napiwki zostawialiśmy również kelnerom i barmanom, bo naprawdę się starali.

Waluta i zakupy

Jeśli zastanawiacie się, jaką walutę zabrać z Polski - euro, czy dolary - odpowiedź jest prosta: dolary, bo dolarami płaci się wszędzie. Ogólnie przelicznik jest dość prosty: cenę w funtach egipskich dzielimy na pół i mamy cenę w złotówkach. Za 1 dolara dostaniemy 6 funtów egipskich. Oprócz tego warto mieć kartę płatniczą, która umożliwia pobieranie gotówki bez prowizji z bankomatów na całym świecie (w tym przypadku płacimy tylko za przewalutowanie). A jak wygląda to w praktyce ? Mając "konto bez granic" w banku PKO BP za wybranie 100 funtów, z konta ubyło mi 53,77 zł. W przypadku 500 funtów - 268,92 zł. Myślę, że nie ma tragedii. W hotelu jest bankomat, który jest również wymieniarką pieniędzy. Taki elektroniczny kantor wymiany walut. 

Jeśli chodzi o zakupy, to przy hotelu jest sklep. Wyczytałem gdzieś, że ceny są tam kosmiczne i nawet tam nie wchodziłem. Natomiast ten ktoś pisał o centrum handlowym "Cleopatra", o którym wspomniała też nasza rezydentka. Centrum znajduje się ok. 15 min spacerkiem od hotelu. Wychodząc z hotelu, kierujemy się w lewą stronę. "Cleopatra" znajduje się po drugiej stronie ruchliwej ulicy. Nie trudno jej nie zauważyć:


Zanim dojdziecie do centrum handlowego, po drodze na pewno będziecie nagabywani przez handlarzy z pobliskich sklepów. Do tego trzeba się po prostu przyzwyczaić. Wielu z nich rozumie po polsku, więc trzeba uważać na to, co się mówi. No i należy koniecznie się targować. Zanim doszliśmy do "Cleopatry", daliśmy się wciągnąć zaraz do dwóch pierwszych sklepów. Jeden z perfumami, a drugi z papirusami. Ale wracając, właśnie w tym drugim zrobiliśmy drobne zakupy. 




Jeśli zamierzacie jechać w głąb lądu na jakąś wycieczkę np. do Luxoru, odpuśćcie sobie nawet "Cleopatrę". Tam ceny są co najmniej o połowę niższe. Ostatecznie można zrobić zakupy na lotnisku w Hurghadzie przed odlotem. Po odprawie w strefie wolnocłowej, znajduje się potężny bazar. Wybór towarów ogromny, ceny chyba niższe, niż w "Cleopatrze".

Sport i rozrywka

Na terenie hotelu znajduje się siłownia, szkoła nurkowania, oraz wypożyczalnia sprzętu do windsurfingu i kitesurfingu. Warto skorzystać z wycieczek organizowanych przez lokalne biura. Ich przedstawiciele sami znajdą cię w hotelu ;) Ceny dużo niższe, niż u rezydenta. 




O rozrywkę dbają m.in. polskie animatorki. Młode, energiczne i zawsze uśmiechnięte organizują na plaży i przy basenach konkursy i zabawy, prowadzą stretching i aerobik. Do każdego podejdą, zagają, no i nie wyciągają na siłę do zabawy, jeśli ktoś nie ma ochoty wstawać z leżaka. Wieczorem jest "show time" na scenie wewnątrz hotelu. Codziennie coś innego. 




Podsumowanie

Czas spędzony w internecie w poszukiwaniu dobrego hotelu w Hurghadzie za niewielkie pieniądze nie poszedł na marne. Jeśli szukasz ciszy i spokoju, nie tęsknisz za kręconymi zjeżdżalniami na basenie, ten hotel z pewnością będzie dla ciebie. Oczywiście, drobne niedogodności się zdarzały, takie jak za głośna praca klimatyzacji w pokoju, oraz notoryczny problem z odpływem wody w wannie, ale na pewno nie zepsuło to nam wakacji. 





Na sam koniec jeszcze mały zgrzyt przed wylotem z biurem Itaka i przestroga dla wszystkich:
  
W hotelu doba hotelowa trwa do godz. 12:00. Po tym czasie zdejmują wam opaski all inclusive. Efekt: nie ma już możliwości korzystania z posiłków i napojów. Można natomiast korzystać z całej infrastruktury hotelu w tym z basenu. Do 12:00 trzeba opuścić też pokój. Ale to nie problem, bo o tym wszystkim wiedziałem przed wylotem. Dlatego wybrałem godzinę wylotu przed południem. Dzień przed wylotem dowiedzieliśmy się, że zmieniona została godzina wylotu. Przedłużono nam pobyt o jakieś 12 godzin. To też nie problem, bo zgodnie z ofertą godzę się na zmiany godzin wylotów. Problem w tym, że Itaka nie zapewniła nam w tym czasie żadnych świadczeń żywnościowych. Rezydentka Itaki, p. Magdalena wykazała się zupełnym brakiem kompetencji i nie zorganizowała nam nawet suchego prowiantu na czas pobytu w hotelu nie z naszej winy. Wstyd!!!


Wyświetl większą mapę
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

13 komentarze:

  1. Świetne miejsce na wakacje. Gdybym mógł sobie na to pójdę teraz do tego pięknego hotelu.
    Z widokiem na morze, basen, świetne animacje .... wszystko co odzwierciedla doskonale na zdjęciach.

    Uścisk

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczegółowo opisałeś to niewątpliwe przyjazne miejsce wypoczynku.
    Piękne zdjęcia, wspaniała pogoda...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zachęciłeś, może skorzystam z oferty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witku ostatnio rzadko dajesz fotki, ale jak już wystawisz to pełen wypas :) Bardzo ładne zdjęcia, świetna relacja ze wskazówkami dla wybierających się w tamte strony. Pozazdrościć miejsca wypoczynku, pogody, słońca i tego, że nie potrzeba się martwić o WB w aparacie - jest ciągle jednakowy :)) Fajne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, z tym WB to nie jest tak lajtowo. Owszem, w aparacie mam ustawione cały czas to samo (bez znaczenia, jeśli robisz w RAW-ach) Ale zawsze jest jakaś korekcja przy wywoływaniu. Ostatnio ciągle na wyjazdach lub praca przy nowym wizerunku bloga (mam nadzieję, że się podoba). Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obiecałem, że wejdę i zostawię po sobie ślad. ;-)
    Dosłownie opisane wrażenia jakie tam przeżyliśmy.
    Nic dodać, nic ująć.
    Co mogę dodać od siebie...
    Akurat nasz pokój nie miał widoku ani na morze, ani na basen.
    Ale nie ubolewamy jakoś z tego powodu, bo rzadko kiedy w nim byliśmy. U nas także nie było problemu z odpływem wody, za to zdarzały się przerwy chwilowe (ok. 15min) w dostawie prądu ;-)
    My również polecamy ten hotel i podpisujemy się pod wyżej podanym opisem ;)

    Pozdrawiamy.
    Konrad i Claudia (znajomi w wakacji)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnością można nazwać to "odrobiną luksusu" :) Fantastyczne miejsce na wakacje! Jeśli kiedyś będę się wybierać do Hurghady, na pewno skorzystam z Twoich doświadczeń. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. byliśmy tam w kwietniu,super pobyt za niewielkie pieniądze....

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcemy wybrać się do tego hotelu w czerwcu br.
    Mam kilka pytań, ale przede wszystkim i na początek jedno: nie byłam w Egipcie od rewolucji, ostatni raz w 2010 r. jak jest teraz, w sensie bezpieczeństwa? Chcielibyśmy wybrać się z Hurgady do Luksoru – z lokalnym biurem można jechać?

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście, że można :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, czy sa stoliki na zawnątrz restauracji?

    OdpowiedzUsuń
  12. Byliśmy w tym hotelu zaraz po otwarciu w 2003 roku. Było naprawdę super. Od tamtej pory do Egiptu wracaliśmy ok. 11 razy, ale ten hotel zapamiętaliśmy najpozytywniej.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.