Google+

Zakynthos. Zwiedzamy stolicę wyspy


Zakynthos przywitał nas deszczem. Spore chmury przewijały się jeszcze następnego dnia. Decyzja zapadła błyskawicznie. Dziś zwiedzamy stolicę wyspy, która nazywa się identycznie jak sama wyspa: Zakynthos.


Do stolicy dostaniemy się praktycznie z każdej miejscowości turystycznej komunikacją miejską. Bilety nie są drogie. Na przykład z Laganas dojedziemy tam za 1,60 euro/os. Należy wziąć jedynie małą poprawkę na grecką punktualność oraz lenistwo kierowców, którym nawet nie chce się zmieniać napisów z nazwą docelowego miejsca za przednią szybą. Lepiej dwa razy zapytać, dokąd jedzie autobus.

Dworzec autobusowy

Stolica wyspy jest niewielkim miastem portowym. Dworzec autobusowy znajduje się przy charakterystycznej ściance skalnej, która stanowi nasz punkt orientacyjny. Tu po prostu nie można się zgubić. Wąskimi uliczkami schodzimy do nadbrzeża i już po chwili jesteśmy przy głównej promenadzie. 

Droga do portu

Droga do portu





Mówiąc szczerze, stolica wyspy oprócz małomiasteczkowego klimatu nadmorskiego kurortu, nie ma nic szczególnego do zaoferowania. Niezwykle uboga architektura miasta nie rzuca na kolana. Można odnaleźć w niej wpływy weneckie, których przykładem jest strzelista wieża przy kościele Dionizosa. Widoczna praktycznie z każdego miejsca, jest charakterystycznym punktem miasta.  

  
Zabytków jest niewiele i można policzyć je na palcach jednej ręki. Do najważniejszych można zaliczyć wspomniany kościół św. Dionizosa oraz kościół św. Mikołaja, który znajduje się w północnej części portu nad samym wybrzeżem. 

Kościół św. Dionizosa

Kościół św. Dionizosa

Kościół św. Mikołaja

Kościół św. Mikołaja
Spacerując wzdłuż mało reprezentacyjnej promenady przy której znajdują się liczne restauracje, warto zboczyć w odbiegające od niej uliczki. Tu miasto wygląda zupełnie inaczej. Gwarna, tętniąca życiem ulica zamienia się w oazę spokoju. W poszukiwaniu ciekawych kadrów, znaleźliśmy niewielką rodzinną restaurację. I to był strzał w dziesiątkę. Jako jedyni klienci, obsłużeni byliśmy natychmiast, a obiad był przepyszny. 





Na zakończenie dnia, już wynajętym samochodem, wybraliśmy się do Bochali. Jest to niewielka wioska i zarazem popularny punkt widokowy, z którego roztacza się przepiękna panorama na całą stolicę wyspy. Jak nie trudno się domyśleć, pojechaliśmy tam na zdjęcia nocne. Dojazd jest niezwykle stromy. Wynajęta Corsa z trudem wydrapała się na pierwszym biegu, ledwo mieszcząc się w wąskich i bardzo krętych uliczkach. Nawet nie próbujcie dotrzeć tam jakimś małym skuterem, chyba że zechcecie zafundować sobie i współpasażerowi ekstremalny spacer pod górę. 




Na zwiedzenie stolicy wystarczy pół dnia, choć moim zdaniem samo miasto Zakynthos można wpisać jako rezerwowy punkt na liście ciekawych miejsc do zwiedzenia. Z pewnością będzie to ciekawa alternatywa w przypadku załamania pogody lub dla osób zmęczonych plażowaniem.  

     Likalizacja


Wyświetl większą mapę
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

10 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa i przydatna relacja :)
    Świetny ten punkt widokowy, zaciekawił mnie ten stromy podjazd... Trzeba miec umiejętności w jeździe żeby tam w takim razie dojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba się nakręcić kierownicą i od czasu do czasu jechać niemal z głową przy szybie, bo przy takich nachyleniach zupełnie nie widać co jest za zakrętem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyprawa samochodem wąskimi uliczkami, to dodatkowa atrakcja jaką mają do zaoferowania na wyspie. :) Nie odważyłabym się sama jechać tam samochodem. Bardzo ciekawa relacja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I have traveled to the island through these beautiful images. I like especially the night feeds.

    Kisses

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne zdjecia zwlaszcza te noca

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, czy skuter da radę na południu wyspy :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W południowej (Laganas i Ag. Sostis) jest w miarę płasko. Od Laganas do stolicy też nie ma górek. Myślę, że da radę nawet na Keri (piękne zachody słońca).

      Usuń
  7. ja wybieram się teraz w tym samym terminie. Mam nadzieję, że mnie deszcz nie przywita ;)
    ciekawe zdjęcia, już nie moge się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę miłego pobytu i dobrej pogody ;) Mam nadzieję, że przydadzą się moje wskazówki o Zakynthos, choć temat nie został jeszcze wyczerpany. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Alternatywa? Dla mnie wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.