Trochę historii i ciekawostek
Historia górnictwa w Sudetach sięga XII wieku, kiedy Walończycy (lud z pogranicza dzisiejszej Belgii i Francji) przybyli w te tereny w poszukiwaniu złota. Na wycieczkę po kopalni złota w Złotym Stoku zapraszam TU.
Początkowo na terenach Sudetów zaczęto wydobywać rudę żelaza oraz minerały i kamienie szlachetne. Do końca XIX w. uran uważany był za niepożądaną substancję w domieszkach metali. Dopiero w latach dwudziestych ub. wieku, Niemcy rozpoczęli eksploatację złóż rudy uranowej. Jednak po II wojnie światowej, na ogromną skalę zaczęli wydobywać uran Rosjanie, którzy w ramach podpisanej wtedy umowy z Polską, przejęli całkowitą kontrolę nad naszymi kopalniami. W latach 1945-1957 cały urobek z rudą uranową został wywożony do Związku Radzieckiego. Pociągi, które wywoziły rudę uranu, miały na całej trasie przez Polskę zielone światło. W okresie tym powstały owiane tajemnicą Zakłady Przemysłowe R-1. Prowadzono tu wszelkie prace związane z poszukiwaniami geologicznymi, budową kopalń, eksploatacją rudy oraz badaniami laboratoryjnymi.
Jedna z kolekcji minerałów |
Pracownicy zatrudnieni w kopalniach uranu, nie byli informowani o niebezpieczeństwie napromieniowania. Umierali oni po kilku latach pracy wraz z rodzinami na chorobę popromienną, ponieważ pył radioaktywny przynosili do domu na ubraniach. Zabójczy był również promieniotwórczy radon, który nieustannie przenikał ze skał do kopalnianych sztolni.
Odkryto, że radon po odpowiednich zabiegach, zmieszany ze świeżym powietrzem, odpowiednio podgrzewany i nawilżany posiada właściwości lecznicze. Na początku lat 70-tych ub. wieku powstało tu jedyne w Polsce inhalatorium radonowe.
Wagonik dowożący kuracjuszy (jeszcze widoczny czerwony krzyż) |
Wyniki leczenia były zaskakująco dobre. Jednak z powodu braku funduszy, inhalatorium musiało zawiesić swoją działalność.
Do zwiedzania została przygotowana trasa o długości 1600 m. i czasie przejścia około 1 godziny. Temperatura pod ziemią wynosi 9 st. Celsjusza, a wilgotność 94 proc. Zalecana jest ciepła odzież sportowa.
Wejście do kopalni |
Trasa zwiedzania obejmuje sztolnie 19 i 19a, które zaliczane są do najciekawszych obiektów podziemnych zlokalizowanych na terenie Kowar. Zobaczymy m.in. ekspozycje sprzętu z tajnych Zakładów Przemysłowych R-1 oraz minerałów półszlachetnych występujących w Sudetach.
Na końcu sztolni znajduje się imitacja bomby atomowej. To właśnie do jej produkcji i dla eksperymentów zbrojeniowych podczas zimnej wojny zmarło przedwcześnie kilka tysięcy osób, które bezpośrednio pracowały przy wydobyciu rudy podczas ponad 20-sto letniej działalności zakładów R-1.
Obecnie Podziemna Trasa Turystyczna ma stały monitoring Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi i jest bezpieczna pod względem promieniowania.
Podziemna Trasa Turystyczna "Kowarskie Kopalnie"
czynna jest codziennie od godz. 10 do 17
zwiedzanie wyłącznie z przewodnikiem
Otwórz większą mapę
Pamiętam jak przewodnicy przyciszonym głosem, jakby nieformalnie opowiadali o kopalniach uranu.
OdpowiedzUsuńFajna ciekawa relacja, dzięki!
Świetna relacja, temat wycieczki bardzo interesujący. Do tego bardzo dobre zdjęcia. Aż żałuję, że byłem w Karkonoszach tylko 7 dni, bo do Kowar było raptem 4 km. Ale to jeszcze kiedyś nadrobię.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Niesamowite zdjęcia :). Wspaniała wyprawa. Nigdy tam nie byłam.
OdpowiedzUsuńZ zainteresowaniem i zapartym tchem przeczytałem o tej kopalni. Bardzo to ciekawe o czym piszesz i trochę jestem zły na siebie, ponieważ trzy lata temu byłem w Kowarach. Albo się wcześniej wiadomości o kopalni nie doczytałem, albo ją zlekceważyłem - jako nic ciekawego i pominąłem. Patrząc na Twoje zdjęcia, teraz tego żałuję.Zrobiłeś fajny reportaż, tym bardziej ciekawy, że warunki do fotografowania nie były sprzyjające :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie!
UsuńNie doczytał się Pan 3 lata temu, ponieważ Kowarskie KOpalnie zostały otwarte dla ruchu turystycznego 1 maja 2011 raku, tak wić nic innego mi na klawiaturę nie przychodzi tylko napisać, że czas nadrobić zaległości!!!
ja też byłem w zeszłym roku w kowarach i miałem kopalnie w planie, ale jakoś tak było ciepło na powierzchni i miło, że mi się w głąb ziemi odechciało schodzić - teraz żałuję bo warto a tym bardziej, że ostatnio zainteresowała mnie historia dolnego śląska ta owiana niemiecką tajemnicą - bardzo ciekawe
OdpowiedzUsuńMieszkam na ..Kowarach Górnych'' niedaleko kopalni R1 , w latach 70 czesto jako dzieciak legalnie i nielegalnie zwiedzałem podziemia. Jechałem kolejką kilka razy widziałem tam leżących kuracjusz z Cieplic. Lata 80 były ciekawsze kopalnia i inhalatorium stały opuszczone więc buszowaliśmy tam godzinami. Moja Babcia tam pracowała i wielu sąsiadów. Umierali po kilku rocznie niekiedy ich choroba popromienna i jej skótki były widoczne gołym okiem
OdpowiedzUsuńW Kopalni uranu >Wolność> w Kowarach kilkanaście lat pracował mój ojciec ,lata40 , do końca 50 tych.Szczerze kopalnia nie była owiana żadną tajemnicą, wszyscy wiedzieli co się wydobywa. Owszem było promieniowanie, wydobywano tam rudy uranu i rudy żelaza. Ojciec opowiadał, że wielu górników pomimo ostrzeżeń na dole w kopalni jedli, a po wyjeździe często nie zmieniali swoich roboczych ubrań.Były liczniki geigera i górnicy mogli sprawdzać wielkość promieniowania.Pył w kopalni i niestety nie przestrzeganie bezpieczeństwa pracy często były przyczyną przedwczesnej śmierci górników. Do pracy w kopalni uranu motywowały ludzi wyższe zarobki w porównaniu z innymi kopalniami.
OdpowiedzUsuńKopalnia w Kowarach od lutego 2014 jest zamknięta... nie chcieli powiedzieć dlaczego. Sztolnia natomiast działa i jest warta odwiedzenia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za informację :)
OdpowiedzUsuń