Początki cerkwi św. Onufrego sięgają XIV w. Pierwsza wzmianka o istnieniu tu prawosławnego monasteru pochodzi z dokumentów Kazimierza Wielkiego z 1367 roku. Z tego okresu pochodzi najstarsze części cerkwi -prezbiterium z gotyckimi szczytami. Nieco później została dobudowana kwadratowa nawa z obronną wieżą.
Na całość budowli składają się trzy połączone ze sobą wieże. Pozostałe wybudowane były w późniejszym okresie. W grubych ścianach cerkwi pod dachem znajdują się widoczne otwory strzelnicze. Całość otoczona jest kamiennym murem.
W 1524 roku, podczas najazdu Tatarów, cerkiew uległa częściowemu zniszczeniu. Według niepotwierdzonych źródeł, w XVII wieku w podziemiach cerkwi pochowano ostatniego biskupa prawosławnego, Michała Kopystyńskiego. Po II wojnie światowej, cerkiew była nieużywana. Dewastowana i pozbawiona wyposażenia, szybko ulegała dewastacji. Dopiero w latach sześćdziesiątych ub. wieku, podczas prac archeologicznych, odkryto we wnętrzu cenne malowidła ścienne. Szesnastowieczna polichromia w stylu bizantyjskim znajdowała się pod wieloma warstwami farby.
![]() |
fot. Wojciech Pysz |
Przeprowadzono tylko część prac konserwatorskich, mających na celu odkrycie i zabezpieczenie polichromii. Niestety, w obecnej chwili nie ma możliwości zwiedzania wnętrza. Ponoć można było wcześniej otrzymać klucz w jednym z pobliskich domów. Informacja ta nie potwierdziła się, ponieważ cerkiew została już przekazana kościołowi greckokatolickiemu. Wcześniej właścicielem cerkwi była gmina Fredropol. Z pewnością odrestaurowana i udostępniona zwiedzającym, stanowiłaby znakomitą atrakcję turystyczną jako najstarsza zachowana cerkiew obronna na ziemiach polskich.
Dojazd
Cerkiew położona jest na wzgórzu na końcu wioski, po prawej stronie jadąc od Rybotycz. Jest dobrze widoczna z drogi, więc trudno byłoby jej nie zauważyć. Wraz z zabytkowym murem, nie jest zabezpieczona żadnym ogrodzeniem i zdana jest na łaskę miejscowych oraz turystów, którzy i tak chętnie tu przyjeżdżają, aby przynajmniej z zewnątrz obejrzeć ten cenny zabytek.
Cerkiew położona jest na wzgórzu na końcu wioski, po prawej stronie jadąc od Rybotycz. Jest dobrze widoczna z drogi, więc trudno byłoby jej nie zauważyć. Wraz z zabytkowym murem, nie jest zabezpieczona żadnym ogrodzeniem i zdana jest na łaskę miejscowych oraz turystów, którzy i tak chętnie tu przyjeżdżają, aby przynajmniej z zewnątrz obejrzeć ten cenny zabytek.
Wyświetl większą mapę
Szczerze powiem, że spodziewałam się jakiejś większej budowli. Ta, którą pokazałeś bardzo mnie zaskoczyła :). na pierwszym zdjęciu bardzo ładnie się prezentuje na tej górce. Szkoda, ze nie można jej zwiedzać :(
OdpowiedzUsuńBardzo ładne otoczenie :)
OdpowiedzUsuńPiękna i w dodatku murowana. Jak mały zameczek. Trudne są te powojenne czasy, szczególnie na Podkarpaciu. Budynki sakralne, tym bardziej że, nie będące obiektem kultu faktycznie mogły by być udostępnienie, a pieniążek za zwiedzanie przydałby się na renowacje. A kościół jeśli otrzymał we władanie, no cóż będzie walczył ze świeckością....i nic się nie będzie działo, a raczej będzie niszczało..
OdpowiedzUsuńPowiem krótko, rewelacja. Nie znałem tej miejscowości, penetrowałem tereny bardziej na południe. Masz w dość niedużej odległości od Przemyśla wiele ciekawych miejsc wartych zobaczenia. Zdjęcia świetne, a założenie trochę przypomina dwór obronny w Szymbarku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
A mi czasami brakuje, że nie mieszkam w centralnej Polsce. Wtedy wszystko miałbym w zasięgu ręki ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe miejsce, ładny zabytek. Taki miniaturowy Klasztor Shaolin w prawosławnym wydaniu :) Już myślałem Witku, że pozwolono Ci zwiedzać wnętrze, ale dopatrzyłem się, że autorem tej fotografii jest inna osoba.
OdpowiedzUsuńJa mieszkam w centralnej Polsce, ale za to mam daleko do: Czech, Niemiec i na Słowację - czego niektórym zaprzyjaźnionym blogowiczom zazdroszczę :) Pozdrawiam!
Piszesz nieprawdę i wprowadzasz ludzi w błąd. Cerkiew nie należy do kościoła prawosławnego, tylko została zwrócona kościołowi greckokatolickiemu a to zasadnicza różnica. Ponadto rozpoczęły się szerokie prace nad przywróceniem temu zabytkowi dawnej świetności, co nie było możliwe od tylu lat kiedy "posiadała" to władza świecka... a co najważniejsze będzie udostępnione do zwiedzania. Klucze, które do niedawna posiadała "sąsiedzka" cerkwi rodzina, przekazano już ale wiem ,że wiosną można będzie obserwować zaczynające się prace.
OdpowiedzUsuńTaką informację otrzymałem bezpośrednio od mieszkańca Posady Rybotyckiej. Dziękuję za sprostowanie. Już poprawione. Oczywiście, jest to istotna różnica. Dziękuję również za wiadomość o udostępnieniu w niedługim czasie cerkwi do zwiedzania. Po skończonych pracach na pewno powrócę do tematu. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWitam
OdpowiedzUsuńczy wiadomo już coś na temat ewentualnych prac prowadzonych w cerkwi ? Czy coś się aktualnie tam dzieje ?
Piękne ujęcia. Miejsce warte odwiedzenia, szkoda, że nie miałam okazji zobaczyć jej także w środku.
OdpowiedzUsuń26.07.2016 Cerkiew nadal zamknięta
OdpowiedzUsuńCerkiew w 2017r. zostanie dokładnie zainwentaryzowana i będą podjęte pierwsze kroki w kierunku projektu renowacji obiektu.
OdpowiedzUsuń