Google+

Zamek Ogrodzieniec


Jest najbardziej okazałym Orlim Gniazdem na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. W czasach swojej świetności dorównywał bogactwem i przepychem nawet Wawelowi. Dobrze zachowane malownicze ruiny są w całości dostępne do zwiedzania. U podnóża zamku przygotowano dla najmłodszych turystów park miniatur.

Swoją wielkością oraz ciekawym nieregularnym kształtem zamek robi ogromne wrażenie. Został niemal wtopiony w otaczające go skałki. Jest doskonałym przykładem na to, że miejsce na którym stoi nie zostało wybrane przypadkowo. Zamek został bowiem zbudowany na najwyższym wzniesieniu Jury. To strategiczne położenie wykorzystano już w XII wieku wznosząc tu pierwsze umocnienia. Zostały one zrównane z ziemią przez hordy tatarskie, a w ich miejsce wybudowano kamienny zamek w stylu gotyckim. Jako reprezentacyjna siedziba zamożnych rodów rycerskich i kupieckich, został później znacznie rozbudowywany. Podczas potopu szwedzkiego, zamek został zniszczony i popadł w ruinę. Zainteresowanych dokładną historią odsyłam do oficjalnej strony internetowej ogrodzienieckiego zamku.


Do Ogrodzieńca, a właściwie Podzamcza dotarliśmy przed południem. Ponieważ zamek zwiedzaliśmy poza sezonem turystycznym, nie było żadnego problemu z zaparkowaniem samochodu w pobliżu ulicy prowadzącej do samego zamku. Pierwsze kroki skierowaliśmy jednak do pobliskiej karczmy poleconej przez tutejszych mieszkańców na późne śniadanie. Po pysznej jajecznicy, która dodała nam sporo energii, rozpoczęliśmy zwiedzanie.

 Zwiedzanie

W stronę zamku prowadzi asfaltowa droga, wzdłuż której rozciągnięte są stragany z pamiątkami. Pomimo dobrego dojazdu pod sam zamek, samochód musimy zostawić gdzieś poniżej. Wstęp na teren zamku jest płatny. Polecam łączony zakup biletu wraz ze zwiedzeniem grodu na Górze Birów. Dodatkowo istnieje możliwość zakupu biletu wraz z wejściem do parku miniatur. Jednak dopłata 12 zł. do parku miniatur, to moim zdaniem małe nieporozumienie w porównaniu z ceną wejścia na zamek.



ceny biletów na sezon 2012
Po przekroczeniu bramy naszym oczom ukazuje się rozległy teren przedzamcza. To tu w czasach świetności zamku organizowane były turnieje rycerskie, a w czasie zagrożenia przedzamcze było miejscem schronienia okolicznej ludności. Dziś w tym miejscu organizowane są różne imprezy i inscenizacje bitew. W sezonie letnim w każdą niedzielę odbywają się tu pokazy rycerskie. Szczegółowy plan imprez na sezon 2013.

wejście do zamku
fragment przedzamcza
Pierwsze kroki kierujemy w stronę sali tortur zwanej Katownią Warszyckiego. Znajduje się ona w południowej części przedzamcza, po przeciwnej stronie wejścia do zamku. Już w samym progu wita nas kat w kapturze i z toporem. Wewnątrz zobaczymy wymyślne narzędzia tortur. Nad każdym znajdują się tabliczki z nazwą i szczegółowym opisem tortury. Z ciekawszych nazw znajdziemy m. in. "kołyskę Judasza", "łoże sprawiedliwości", czy "żelazną dziewicę".



Po zapoznaniu się z wymyślnymi rodzajami tortur, udajemy się w kierunku zamku. Po drodze można przyjrzeć się z bliska murom obronnym, które zostały wkomponowane w otaczające zamek skały. Sam zamek sprawia wrażenie, jakby wyrastał ze skał. 




Spacerując po zamkowych komnatach, a właściwie tylko po tym co z nich zostało, można łatwo sobie wyobrazić jak duża i skomplikowana była cała budowla. Dla zwiedzających udostępnione zostały wszystkie pomieszczenia i zakamarki zamku, do których prowadzą liczne schody i podesty zabezpieczone barierkami. 

dziedziniec


W zamkowych pomieszczeniach jest niewielkie muzeum. Znajdują się w nim makiety zamku oraz eksponaty archeologiczne znalezione w okolicy. W innej sali zobaczymy wystawy strojów i oręża rycerskiego.





Z najwyższych kondygnacji rozciąga się piękny widok na okolicę oraz przedzamcze z parkiem miniatur. Doskonale widać oddaloną ok. 2 km Górę Birów, na której znajduje się zrekonstruowana osada z okresu wczesnego średniowiecza. 




Góra Birów

Legendy i ciekawostki

Z zamkiem związanych jest kilka legend. Ta najbardziej znana o czarnym psie była na tyle interesująca i realna, że stała się tematem programu TVN "Nie do wiary". Czarnym psem miał być sam Stanisław Warszycki, jeden z właścicieli zamku. Był to człowiek o sadystycznych skłonnościach, znęcający się nawet nad swoją żoną. Po śmierci ukazuje się do dziś jako wielki czarny pies z łańcuchem u szyi. 



Dojazd

Zamek, jak wskazuje nazwa, nie znajduje się w Ogrodzieńcu, tylko w Podzamczu niedaleko Ogrodzieńca. Trafić do niego jest bardzo łatwo, ponieważ ze względu na jego położenie widoczny jest już z daleka. Nieco gorzej może wyglądać znalezienie miejsca parkingowego w sezonie turystycznym. 

Lokalizacja


Wyświetl większą mapę
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

12 komentarze:

  1. Byłam tam :) Uwielbiam takie miejsca! Dziś dzięki targom turystycznym odkryłam inne ruiny, w innej części naszego kraju, które mam zamiar zwiedzić - zamek w Janowcu :)
    Pozdrawiam
    AsiaB

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym kiedyś odbyć wycieczkę typu "szlakiem polskich zamków". Ogrodzieniec jest piękny :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z sentymentem patrze na twoje zdjęcia. Jako dziecko nocowaliśmy w namiotach na podzamczu, bawiliśmy się w duchy. Dziś byłoby to nie możliwe, wszystko zostało zagospodarowane no i powstała ta nowa osada. Byłam tam kilka razy. Obiekt ciekawy, i pod względem wizualnym i historycznym i w miarę dobrze skomunikowany .
    Bardzo lubię to miejsce. Świetnie opisałeś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny i tajemniczy zamek.

    Jego legenda nadaje atmosferę tajemniczości

    Pozdrowienia

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  5. Klasyka na szlaku Orlich Gniazd. Dawno już tam nie byłem. Widać , że komercja zmienia to miejsce i chyba dobrze. Chociaż żal dawnej swobody.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeden z naszych najpiękniejszych zamków...

    OdpowiedzUsuń
  7. Minęło już ładnych parę lat od czasu jak byłam w Ogrodzieńcu i powoli planuję ponowną wizytę, bo z tego co czytam i widzę na zdjęciach - warto.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tego typu budowle, a szczególnie komnaty tortur są wyjątkowo ciekawe, jeśli można tak powiedzieć:P Ogrodzieniec to z pewnością obowiązkowa pozycja dla każdego fana historii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie jedne z najpiękniejszych ruin zamków w Polsce! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Parę lat temu urządziłem sobie objazdówkę po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Odwiedziłem kilka zamków, ale najlepsze wspomnienia mam z Ogrodzieńca. Chyba najciekawszy tego typu polski obiekt (po Kamieńcu Podolskim, no ale ten niestety należy dziś do Ukrainy ;) ).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem dlaczego ale zamki trochę wzbudzają we mnie niepokój. Fakt są piękne, ale mają w sobie coś strasznego :(

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.