Google+

Polski kierowca za granicą...

...czyli jak bezpiecznie podróżować po Europie. 

Pod względem przepisów ruchu drogowego Europa nie jest zjednoczona. Zobacz, gdzie jeździ się w nocy tylko na postojówkach, albo stosuje system żółtych kartek jak w futbolu.



Wyjeżdżając autem na wakacje po Europie schowajmy do kieszeni naszą „ułańską fantazję” i zamieńmy się raczej za kółkiem w „potulną owieczkę” – tak radzą eksperci ze Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Jeśli nie chcemy stracić majątku na spłatę mandatów, ryzykować utraty samochodu, a nawet odsiadki w więzieniu, musimy bezwzględnie przestrzegać przepisów drogowych obowiązujących w kraju, przez który przejeżdżamy. Ale czy na pewno je znamy?

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego zaprezentowało raport Polski kierowca za granicą czyli jak bezpiecznie podróżować po Europie. Jest to unikalna i pierwsza, tak obszerna publikacja w Polsce, która skupia w jednym miejscu wybrane przepisy drogowe, informacje praktyczne i ciekawostki przydatne dla wszystkich, którzy wybierają się w wakacyjną podróż samochodem. W raporcie ujęto informacje dotyczące 41 krajów – od popularnej Chorwacji, Francji, czy Włoch po tak egzotyczne miejsca jak Islandia, Albania i Macedonia. Pełną listę krajów z opisami można znaleźć na stronie Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.


Znajdziecie tam ważne informacje i przepisy dotyczące podróżowania po Europie, jak uniknąć wysokich mandatów i nie dać się zaskoczyć. Jestem niemal pewny, że większość z was zdziwi się, jak odmienne i z naszego punktu widzenia dziwne przepisy obowiązują w niektórych krajach europejskich.

Specjalnie dla was wybrałem kilka ciekawostek i przykładowe stawki mandatów:

Austria

Za niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego wprowadzono tzw. “żółte kartki”, również dla cudzoziemców. Zebranie trzech żółtych kartek skutkuje zakazem prowadzenia samochodu po terytorium Austrii przez określony okres, nie krótszy niż 3 miesiące. Austriacka policja surowo karze za znaczne przekroczenia prędkości. Jeżeli w mieście będziemy jechali ponad 90 km/h, grozi nam nawet 2,1 tys. euro mandatu. Ponadto drogówka często sprawdza opony – bieżnik musi mieć co najmniej 1,6 mm głębokości.

Belgia

Mandat za przejazd na czerwonym świetle czy złamanie zakazu wyprzedzania wynosi aż 3 tys. euro. Trzeba też pamiętać o zachowywaniu…minimalnej prędkości na autostradzie. Wynosi ona 70 km/h.

Chorwacja

Policja może zatrzymać prawo jazdy obcokrajowca do 8 dni, w wypadku prowadzenia po spożyciu, bez okularów (o ile są przypisane przez lekarza, jako wymóg), w stanie skrajnego wyczerpania lub choroby. Zatrzymane prawo jazdy należy odebrać w ciągu 3 dni od końca okresu zatrzymania. Za przekroczenie prędkości w mieście o 50 km/h możemy zapłacić mandat o równowartości 8 tys. zł. Policja ma prawo zatrzymać dokumenty turysty do czasu uregulowania przez niego mandatu.

Czechy

Standardowe mandaty drogowe mogą sięgać 850 zł. Najwyższe grzywny za przestępstwa w ruchu drogowym wynoszą nawet 17 000 zł.

Dania

Manewr wyprzedzania na drogach, które mają po jednym pasie ruchu w każdą stronę, należy zasygnalizować, migając światłami drogowymi.

Finlandia

Nie ma górnej granicy mandatu, a taryfikator opiera się na tzw. dochodzie dziennym sprawcy – zależnie od wykroczenia płaci on wielokrotność dziennych zarobków. W 2004 r. jeden z najbogatszych Finów Jussi Salonoja zapłacił za przekroczenie dozwolonej prędkości o 40 km/h mandat w wysokości 170 tys. euro.

Francja

Przy powtórnym popełnieniu tego samego wykroczenia kary wzrastają o 100%. W przypadku notorycznego naruszania bezpieczeństwa innych użytkowników drogi kary mogą sięgnąć nawet 15000 euro, 1 roku więzienia i zatrzymania prawa jazdy na 5 lat. Kierowcy legitymujący się prawem jazdy UE, a zatrzymani przy przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o ponad 40 km/h, podlegają karze natychmiastowej konfiskaty prawa jazdy. Dużą wagę francuska policja przywiązuje do odległości pomiędzy samochodami na autostradzie. Przy prędkości 90 km/h minimum to 50 m, a przy 130 km/h – 73 m. Odległość mierzą specjalne fotoradary. Mandat wynosi 90 euro.

Grecja

Za przekroczenie prędkości o 30 km/h grozi mandat do 700 euro i zatrzymanie prawa jazdy na pół roku; za przejazd na czerwonym świetle: 700 euro i zatrzymanie prawa jazdy na okres 60 dni.

Hiszpania

Wysokość mandatów za poważne wykroczenia (przekroczony limit zawartości alkoholu we krwi, przekroczenie prędkości o 60 km/h) uzależniona jest od przychodów kierowcy i może sięgnąć 70 tys. euro. Co ciekawe, w samochodzie nie można używać odtwarzaczy DVD i przenośnych telewizorów.

Holandia

Jeżeli przekroczyliśmy prędkość o 50 km/h (a w mieście o 35 km/h), to sprawa z automatu trafia do sądu. Minimalna prędkość na autostradzie wynosi 60 km/h.

Niemcy

Policja niemiecka przywiązuje bardzo dużą wagę do stanu technicznego pojazdów – jeśli jest zły, może wymierzyć 300 euro mandatu i zatrzymać dowód rejestracyjny. Za jazdę bez uzasadnienia lewym pasem grozi 200 euro. Podobnie za niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu (musi to być połowa aktualnej prędkości liczona w metrach, czyli przy jeździe 100 km/h co najmniej 50 m). Obowiązuje zakaz jazdy z włączonymi światłami postojowymi. Policja często sprawdza opony – bieżnik musi mieć co najmniej 1,6 mm głębokości.

Norwegia

Przejazd na czerwonym świetle to grzywna w wysokości 2600 zł.

Portugalia

Za nieprawidłowe parkowanie stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa można dostać nawet 1250 euro mandatu. Najwyższa kara za przekroczenie prędkości – 25 tys. euro. Mandaty płatne na miejscu. Gdy odmówimy bądź nie mamy ważnego ubezpieczenia OC auta, policja może zatrzymać nam prawo jazdy lub nawet skonfiskować pojazd. Nie można używać świateł mijania w dzień w terenie zabudowanym.

Rumunia

Coraz częściej za duże wykroczenia (np. wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu) policja rekwiruje prawo jazdy na określony czas (od 14 do 90 dni).

Słowacja

Słowackie przepisy mówią, że uchwyt nawigacji czy telefonu komórkowego nie może być umieszczony na środku przedniej szyby pojazdu, gdyż ogranicza widoczność kierowcy.

Słowenia

Za dwukrotne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym grozi 1000 euro mandatu i zatrzymanie prawa jazdy. Gdy odmówimy uregulowania mandatu bądź nie mamy ważnego ubezpieczenia OC auta, policja może zatrzymać nam prawo jazdy, pojazd i kieruje sprawę do sądu, który wydaje wyrok w ciągu doby.

Szwajcaria

Szwajcarzy bezlitośnie egzekwują prawo – można otrzymać mandat za przekroczenie prędkości o... 2 km/h. Co więcej, tamtejszy gęsty system kamer i fotoradarów jest inteligentny – rozpoznaje tablice rejestracyjne i przekazuje dane o naszym aucie i wykroczeniu m.in. na przejścia graniczne. Przy przekroczeniu prędkości o ponad 30 km/h sprawa kierowana jest do sądu, który może orzec grzywnę w wysokości 40 000 franków szwajcarskich oraz karę więzienia do 3 lat.

Ukraina

W zasadzie na Ukrainie nie obowiązuje coś takiego, jak taryfikator. Policja karze kierowców według własnego uznania, a auto z obcą rejestracją jest traktowane jako potencjalna ofiara.

Węgry

Przejazd na czerwonym świetle to grzywna w wysokości 1500 zł. Przy wyjeździe pożyczonym samochodem niezbędne jest posiadanie zaświadczenia-pełnomocnictwa przetłumaczonego na język węgierski; ww. zaświadczenia wystawiają biura turystyki PZM.

Wielka Brytania

Kierowcy przyzwyczajeni do naszego systemu muszą pamiętać o dostosowaniu świateł do ruchu lewostronnego (na stacjach benzynowych dostępne są specjalne nakładki na reflektory) – w przeciwnym razie grozi im tysiąc funtów mandatu. Nocą w dobrze oświetlonych miastach można używać wyłącznie świateł... postojowych.

Włochy

Kierowcy ze stażem do 3 lat od zdobycia uprawnień nie mogą przekraczać 90km/h poza terenem zabudowanym i 100 km/h na autostradzie. W przypadku odmowy uregulowania mandatu na miejscu, braku lub wygaśnięcia ważności dokumentów pojazdu, policja ma prawo skonfiskować pojazd. Mandat za przekroczenie prędkości: 39-3200 euro.

A co z CB i antyradarami? - w wielu przypadkach lepiej zostawić w domu.

Szwajcaria, Belgia, Luksemburg, Szwecja, Austria, Francja – w krajach tych nie można używać antyradarów, a nawet przewozić ich w samochodzie. Jeżeli policja znajdzie u nas takie urządzenie, grozi nam bardzo wysoki mandat (np. we Francji jest to 1500 euro), a także konfiskata urządzenia, a w skrajnych przypadkach – więzienie. Tę ostatnią karę często stosują Szwedzi. Jeżeli chodzi o CB, to polskie przepisy są w tym zakresie jednymi z najbardziej liberalnych w Europie. W Rumunii, Irlandii Północnej i Austrii w ogóle nie można korzystać z CB. Z kolei w Bułgarii, Chorwacji, Hiszpanii, Macedonii, Serbii, Słowenii, Szwajcarii, Szwecji i Turcji potrzebne jest specjalne zezwolenie na korzystanie z CB. Żadnych ograniczeń nie ma m.in. w Niemczech, we Francji czy Włoszech ale trzeba pamiętać o tym, że komunikacja odbywa się tam na kanale nr 28, a nie – jak u nas – na 19. Ponadto, aby korzystać z CB za granicą, musimy mieć radio multisystemowe, czyli takie, które umożliwia odbiór i nadawanie sygnału w tamtejszych częstotliwościach (są inne niż w Polsce).

źródło: Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, Dziennik Gazeta Prawna

A czy Wy macie jakieś "przygody" z europejską policją ? 
- Jeśli tak, to podzielcie się tym w komentarzu.
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

15 komentarze:

  1. Fantastyczny post, znakomity prezentacja przydatnych informacji:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, dużo ważnych informacji dla kierujących. Warto poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słowaccy policjanci kojarzą mi się z tymi z Ukrainy. W Austrii często widać napisy po polsku o konieczności trzymania się prawej strony. Włosi to osobny temat dostaliśmy dwa mandaty po 100euro po 11 miesiącach z linkiem strony z odpowiednimi zdjęciami za przejazd tam gdzie się nie jeździ i za postój chwilowy - wyjecie bagażu do hotelu, nie było parkingu. Ale faktycznie najważniejszy spokój i aparat na kolanach, gdy pomacha policjant, pomaga czasem.
    Koniecznie trzeba mieć więcej niż jedną kamizelkę odblaskową.

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobra, to ja się przesiadam na autokary i samoloty :)
    Brawo Witku, bardzo ciekawe wiadomości. Muszę powiedzieć, że w większości czytałem gdzieś podobne informacje, ale nie wzbudzały one mojego zainteresowania. Twój post przeczytałem z uwagą, i muszę powiedzieć, że nawet jeśli w tej chwili nie jadę, gdyż siedzę w wygodnym fotelu przed laptopem - to zeszła mi lekko noga z gazu :))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, jestem w szoku po przeczytaniu tego posta, aczkolwiek pracowałam kiedyś w Holandii i kolega z pracy przekroczył prędkość o 15 czy 20 km/h. Dostał taki mandat, że chyba dwie wypłaty mu na niego poszły. Często narzekamy na Polskę, ale u nas wcale nie jest tak źle. Aktualnie przebywam w Irlandii, owszem ludzie tutaj są mili i często przepuszczają się na drodze i takie tam podobne, ale sposób ich jazdy samochodem przeraża mnie bardzo. Myślałam, że w Polsce jeżdżą wariaci, ale to co tutaj się dzieje tez nie jest normalne:) Dzięki za post, warto wiedzieć na co uważać podróżując po Europie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydatne informacje. Zgadzam się, że Niemcy bardzo dużą wagę przykładają do stanu pojazdu, np. za brak katalizatora 350 euro..Za przekroczenie prędkości są stałe stawki, ale też można się dogadać jak masz gotówką. Tyle, że gotówkę musisz mieć wyliczoną..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis, sporo przydatnych informacji. Czasem niewiedza może sporo kosztować...

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm... tak się składa, że mam rodzinę w Szwajcarii - pod Zurychem i w Lugano i pewnie zrobiłem już po tamtejszych drogach sporo kilometrów i zastanawiam się, gdzie się w tym czasie schował - jak to ujmujesz - "tamtejszy gęsty system kamer i fotoradarów"? Rozumiem, ze te informacje nie pochodzą z osobistych doświadczeń...

    OdpowiedzUsuń
  9. Źródła podane są na końcu wpisu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Człowiek wsiada w auto i jedzie nie zastanawiając się na tym, co może go czekać na drodze. Powiem Ci szczerze, że jak przeczytałam Twój wpis, to aż mi serce do gardła podskoczyło, wyobrażając sobie ile pieniędzy zaoszczędziłam, bo mnie Policja nie złapała. Aż strach jeździć. Muszę zacząć zapoznawać się z prawem drogowym w miejscach, do których jadę.
    Dzięki za uświadomienie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgodzę się z postem Anonimowy. Zjeździłem autem już 85% wszystkich krajów po Europie i niektóre wpisy/przepisy nijak mają się do rzeczywistości. Przede wszystkim Szwajcaria - po autostradach jeździ się tam naprawdę szybko, a poza tym coś takiego jak granica, za bardzo nie istnieje, a przekraczałem w kilku miejscach. Rumunia - miałem tam nieprzyjemność dostać mandat i jeśli naprawdę złamałem przepisy jak twierdził policjant to w Polsce dostałbym mandat 1000 zł, a tam 150 zł. Francja i Włochy. Przeraża mnie jak jeżdżą jedni i drudzy. Francuzi często nie wyłączają kierunkowskazów na autostradach, a włosi znów ich nie włączają. W Dani przez miesiąc jeździłem codziennie po 250 km i nikt mnie w taki sposób nie wyprzedzał :) Przepis ogólny jest prosty: jeździć ostrożnie i bez nerwów. Aha wiele się mówi, że austriacka policja czepia się polskich kierowców - nieprawda! często miałem z nimi "do czynienia" i zawsze byli przyjaźnie nastawieni. Kilka razy przechodziłem rutynowe kontrole i nigdy nie dostałem mandatu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do Szwajcarii to szanowni kierowcy wypowiadający się pod artykułem chyba nie wiedzą, że Szwajcaria nie ma po prostu podpisanych umów, dlatego mandaty (jak na razie) nie są wysyłane do naszego kraju. Co do kar za przekroczenie o 2km/h to prawda, zdarza się również mandat za przekroczenie o 1km/h z tego co pamiętam 1km = 20 CHf

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydatne informacje - na pewno przed wyjazdem trzeba poznać obowiązujące prawo w ruchu drogowym w danym kraju. Pozdo Tomek

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatny post! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwaga ! W Austrii nie wolno wżywać videorejestratorów. Mandat za filmowanie wynosi 10000 Euro ! Wiem to z Ambasady Austrii i coś w tym jest, bo np. w Google Earth na terenie Austrii jest wyłączona funkcja Street View - sprawdźcie ! Niemcy nie czepiają się rejestratorów ale też nie wolno. Kolega miał stłuczkę nie z własnej winy. Zadowolony że ma nagranie, dał kartę jako dowód i dostał mandat za filmowanie 300 Euro ! Policjant wytłumaczył mu nie wolno filmować jednak można robić fotki po zdarzeniu czyli uszkodzenia - dziwne przepisy ale są. W Austrii na Grossglocknerstr. widziałem jak pasażerka filmowała aparatem jednak ledwie wyjechali z za zakrętu szybko schowała jak się mijaliśmy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.