Google+

Bazylika św. Jana w Selcuku


Kiedyś była celem pielgrzymek z całego świata. Dziś bazylika skutecznie opiera się masowej turystyce. Malownicze ruiny, które pamiętają czasy pierwszych chrześcijan nie cieszą się dużą popularnością. 

Głównym powodem jest pobliski Efez. Ściągają tam codziennie niezliczone ilości autokarów, a zorganizowane wycieczki koncentrują się głównie na zaliczeniu najważniejszych zabytków Efezu i wzgórza Maryemana z domem Marii. Na zwiedzenie bazyliki i innych pobliskich atrakcji nie mają już czasu. Warto więc skorzystać z okazji i w kameralnej atmosferze wybrać się na indywidualne zwiedzanie bazyliki św. Jana.

Najlepszym sposobem na spokojne zwiedzenie najciekawszych miejsc w Turcji Egejskiej jest wybór hotelu w miejscowości Kuşadası. Pisałem o tym wcześniej: Pomysł na wakacje: Kuşadası. Na długi spacer po Efezie z praktycznymi wskazówkami i dużą ilością zdjęć zapraszam pod link: Efez.

Krótki rys historyczny

Bazylika została wzniesiona przez cesarza Justyniana na wzgórzu Ayasoluk w miejscu prawdopodobnego grobu św. Jana Ewangelisty. Wcześniej stała tu niewielka kaplica. Do budowy bazyliki wykorzystano materiały z pobliskiej świątyni Artemidy, która była jednym z siedmiu cudów starożytnego świata. Po upadku Efezu, życie zaczęło koncentrować się wokół potężnej bazyliki św. Jana. Dla jej ochrony zbudowano powyżej cytadelę, a samą bazylikę opasano murem obronnym. Po najeździe wojsk mongolskich, bazylika została doszczętnie zniszczona, a budulec rozgrabiony przez okoliczną ludność. Dziś bazylika jest trwałą i malowniczą ruiną. W wyniku prac archeologicznych, udało się częściowo zrekonstruować tylko niektóre fragmenty bazyliki.

Makieta bazyliki św. Jana


Zwiedzanie

Do bazyliki wchodzimy zachowaną w niezłym stanie bramą obronną. Tu znajduje się kasa biletowa. Wstęp w 2014 roku wynosił już 10 lirów (8 lirów w 2013). Ruiny zwiedzamy indywidualnie bez przewodnika. Podczas naszego pobytu, cytadela była w remoncie i wstęp na jej teren był niemożliwy. Na pocieszenie, mury cytadeli stanowiły ciekawe tło dla ruin bazyliki.

Fragment południowych murów obronnych
Brama obronna, wejście na teren bazyliki
Brama od wewnętrznej strony, kasa biletowa

Widok na bazylikę tuż za kasą biletową. W tle mury cytadeli

Bazylika zbudowana była na planie krzyża o wymiarach 110 na 30 m. Odbudowany fragment ściany z piętrową kolumnadą pobudza wyobraźnię. Miała ona podtrzymywać ogromne sklepienie w kształcie kopuł. W centralnym miejscu bazyliki znajduje się kamienna płyta wskazująca prawdopodobne miejsce grobu św. Jana Ewangelisty. Tuż obok widzimy charakterystyczny kształt zagłębienia. To odrestaurowane baptysterium. Warto zwrócić również uwagę na detale. Z łatwością odnajdziemy fragmenty mozaiki podłogowej oraz częściowo zachowane freski.

Plan bazyliki św. Jana

Konfesja św. Jana

Konfesja św. Jana

Baptysterium
Baptysterium
Ozdobne detale
Ozdobne detale
Fragment mozaiki
Ślady fresków
Ślady fresków
Tu żółwie chodzą sobie na wolności ;)
Północna część bazyliki. Widok na cytadelę
Bazylika widziana od strony cytadeli

Powoli kierujemy się już do wyjścia, ale podejdziemy jeszcze w stronę południowego tarasu, miejsca, gdzie znajdowało się atrium. Stąd doskonale widoczny jest meczet Isa Bey oraz pozostałości po Artemizjonie.

Meczet Isa Bey
Po świątyni Artemidy, jednym z siedmiu cudów świata, pozostała zaledwie jedna kolumna
Część południowego tarasu z pięknym widokiem na góry
Bazylika św. Jana wraz z cytadelą. Panorama

Lokalizacja i dojazd

Z Kusadasi najłatwiej dostać się do bazyliki dolmuszem (mały bus). Koszt dojazdu taki sam, jak do Efezu, czyli 5 lirów/os. Wysiadamy ok. 2 km dalej od przystanku przy Efezie, ale jeszcze przed wjazdem do centrum miasta Selcuk. Wystarczy wrzucić kierowcy hasło "Basilica St. Jean". Dojście z głównej drogi do bazyliki zajmie nam jakieś 5 min. Kierujemy się znakami. Dla zmotoryzowanych przygotowano parking przy samym wejściu do bazyliki. Na spokojne zwiedzanie należy przeznaczyć ok. 2 godzin.

Parking przy bazylice


więcej zdjęć w albumie:


lokalizacja



Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

7 komentarze:

  1. Zastanawiam się, o co chodzi z żółwiami w ruinach. Na Bałkanach kilkakrotnie spotykałam żółwie w różnych mniej lub bardziej antycznych ruinach i widać było, że im się tam bardzo podoba. Nie wiem, może to taka żółwia moda?
    Co do Bazyliki św. Jana, to muszę przyznać, że kiedyś była naprawdę imponująca. Choć to, co z niej pozostało jest całkiem urokliwe i zadbane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miejsce, ale Maryemana też mi się bardzo podobało :)
    Ja żałowałam, ze Miletu bardzo mało osób zwiedza...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe miejsce. Nie lubie jak gdzies jadę a tu akkurat przerwa czy remon. Zdjęcia piekne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech... zazdrość, zazdrość, zazdrość... bo jak byłem w Selcuku, to niestety te ruiny były zamknięte i nijak nie można się było do nich dostać, a nie ukrywam, że miałem chęć. Chociaż wspomnienia z Turcji mam raczej marne i miałem jej tak wyżej uszu, że... ciekłem z niej do Bułgarii :) Może jakby było tak 10 razy mniej turystów, to bym zdzierżył, ale Efez to był jakiś koszmar... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby uniknąć "efezkiego koszmaru" trzeba tam być z samego rana ;)

      Usuń
  5. Rzeczywiście wygląda zachęcająco; mnie także tłumy bardzo męczą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie było by tam pospacerować wśród ruin. U mnie Turcja wciąż w planie na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.