Google+

Budapeszt w 3 dni - przygotowania i dzień pierwszy


Jeśli wybieracie się do Budapesztu na długi weekend, to z pewnością znajdziecie tu wiele przydatnych wskazówek oraz propozycje zwiedzenia najciekawszych atrakcji turystycznych tego niezwykłego miasta.
Przygotowania

Przed wyjazdem spędziłem wiele godzin na opracowaniu optymalnych tras zwiedzania. Ze względu na duże odległości interesujących mnie punktów, szczególną uwagę poświęciłem poruszaniu się po Budapeszcie komunikacją miejską. Priorytetem dla mnie była obecność w najciekawszych miejscach w odpowiedniej porze dnia i nocy do fotografowania. Mój plan został praktycznie zrealizowany w całości, choć czasami trzeba było szybko go zmienić i dostosować do okoliczności. Długi majowy weekend w Budapeszcie okazał się naprawdę udany i z przyjemnością zostałbym tu na dłużej.

Najlepiej zacząć od znalezienia noclegu. To właśnie od położenia waszego hotelu bądź pensjonatu zależeć będzie codzienne planowanie tras. Nie przepłacajcie za drogie hotele, nawet jeśli będzie was na nie stać, ponieważ będzie to tylko miejsce noclegowe. Wbrew pozorom nocleg w Budapeszcie nie musi być wcale drogi. Polecam prywatne pensjonaty bądź kwatery. Cena za osobę nie powinna przekroczyć 10 euro/noc. Jeśli będzie taka możliwość, warto dopłacić 2 lub 3 euro za śniadanie, aby rano nie martwić się o jakiś posiłek lub kawę, tylko od razu rozpocząć zwiedzanie. Jeśli będziecie jechać do Budapesztu samochodem, to podczas szukania noclegu należy zwrócić uwagę, aby pensjonat bądź hotel w którym się zatrzymacie posiadał własny parking. Jest to o tyle istotne, że jeśli będziecie nocować w centrum miasta, to musicie liczyć się np. z płatnym parkingiem przy ulicy. Zwiększa to niepotrzebnie koszty oraz obawę o nasze 4 kółka. Zwłaszcza jak te drugie 4 kółka ma się na przedniej atrapie ;) Najlepszym rozwiązaniem jest nocleg na obrzeżach miasta blisko stacji metra, ponieważ po Budapeszcie będziemy poruszać się wyłącznie transportem publicznym. Z końcowych stacji metra można dostać się do centrum w ok. 15 min. Na metro czeka się ok. 3-4 min. Cała sieć transportu publicznego jest niezwykle rozbudowana i przemyślana. Tramwajami, autobusami, trolejbusami, szybką kolejką podmiejską i oczywiście metrem dostać się można praktycznie w każde miejsce. Dlatego bardzo ważne jest wcześniejsze przygotowanie sobie miejsc, które chce się zobaczyć i połączenie ich linią komunikacyjną bądź skorzystać z mojej propozycji. Niezależnie od tego, którą opcję wybierzecie, należy zapoznać się z mapami tras transportu publicznego i je wydrukować, koniecznie w kolorze. Najważniejsze mapy to plan metra, centrum Budy (najlepiej powiększyć do formatu A3 lub 2xA4), transport wodny, oraz opcjonalnie metro z szybką koleją podmiejską. Oczywiście można te wszystkie pdf-y wrzucić do tableta o ile wytrzyma wam bateria, lub będziecie cokolwiek widzieć na ekranie w słoneczny dzień. On-line ponoć się nie opłaca. Gdzieś wyczytałem, że ich prepaidy z internetem są w cenie naszego roamingu i trzeba je rejestrować. Podczas kilkudniowego pobytu w Budapeszcie, nie opłaca się kupować jednorazowych biletów (350 forintów). Najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest zakup karnetów 72 godzinnych (4150 forintów) lub tygodniowych (4950 forintów). Niestety, dla dzieci nie ma zniżek. Aktualne ceny biletów znajdziecie TU. Jeśli chodzi o płacenie na Węgrzech, to proponuję skorzystać z mojego poradnika. Kurs forinta do złotówki to ok. 100 HUF = 1,4 PLN. Karty turystycznej Budapest Card po prostu nie opłaca się kupować (72 godz. - 8455 forintów). Z tą kartą oprócz komunikacji miejskiej są bezpłatne wejścia do wybranych muzeów lub inne bonusy. Uwierzcie mi, i tak nie wykorzystacie tej karty podczas weekendu, aby się wam zwróciły wydane na nią pieniądze. W sumie koszt całego pobytu (noclegi, komunikacja miejska, jedzenie, bilety wstępu) od 1 do 5 maja (4 dni zwiedzania) wyniósł ok. 650 zł na osobę (bez kosztów dojazdu).

Jeżeli będziecie mogli przedłużyć 3 dniowy pobyt w Budapeszcie o jeszcze jeden dzień, to proponuję zwiedzić jego okolice. Przepięknie położone w zakolu Dunaju Visegrád (Wyszehrad)  - dawną siedzibę królów węgierskich z pałacem królewskim i cytadelą oraz Esztergom (Ostrzyhom) - z monumentalną bazyliką. Klimatyczne Szentendre sobie odpuściłem, ponieważ wystarczyła mi informacja, że zatrzymują się tam wszystkie wycieczki. Nie chciałem się przekonywać ile jest tam jeszcze klimatu, a ile komercji.

Bazylika w Esztergom

Dzień 1

Pierwszy dzień proponuję zacząć klasycznie od Wzgórza Zamkowego.
Kursywą opisane są dokładne wskazówki dojazdu do wybranych atrakcji turystycznych.

Ze stacji metra na Deák Ferenc tér (tu krzyżują się wszystkie linie metra M1, M2, M3) na Wzgórze Zamkowe dojedziemy autobusem nr 16. Są to małe busiki, które jeżdżą po starym mieście. Jeśli przejedziecie przez most, to zaraz na placu Clark Ádám tér znajduje się kolejka Sikló. Zazwyczaj do południa aby dostać się nią na górę, trzeba swoje odczekać. Z okna autobusu zobaczycie, czy jest kolejka do kolejki. Jeśli będzie dużo ludzi, to nie warto czekać. Szkoda czasu. Niech autobus zawiezie was na górę i wysiądźcie tam na pierwszym przystanku. Sikló przejedziecie się wieczorem. Oczywiście, na górę można podejść pieszo, ale jak będziecie wszędzie podchodzić, zabraknie wam długiego weekendu lub siły na zwiedzanie ;)  

Pierwsze kroki proponuję skierować w stronę zamku i przespacerować się po jego tarasach, po drodze zwrócić uwagę na wspaniałą fontannę Macieja ze scenkami polowań. Nie należy zapominać o południowym tarasie z widokiem na Górę Gellérta i mury obronne zamku. Przejdziemy tam przez dziedziniec i południowe skrzydło. Ze wschodnich tarasów zamku jest wspaniały widok na lewobrzeżną stronę Dunaju, czyli Peszt. Stąd możemy zapoznać się z lokalizacją głównych atrakcji turystycznych miasta i upatrzyć sobie dogodne miejsce do zrobienia zdjęć nocnych. Podpowiem, że jest to najbardziej wysunięty taras.

Zach. plac z pomnikiem Csikosa
Fontanna Macieja
Dziedziniec Lwów
Południowe mury obronne zamku
Wschodnie tarasy
Panorama miasta

Potem spacerkiem w kierunku starego miasta na Szentháromság tér (plac Św. Trójcy) z kościołem Macieja i Basztą Rybacką. Po drodze przejdziemy obok Pałacu Sándor, siedziby Prezydenta Węgier. W południe jest tu mnóstwo turystów, ale za to wieczorem praktycznie całe Wzgórze Zamkowe świeci pustkami. Życie nocne skupia się po stronie Pesztu wzdłuż promenady naddunajskiej i np. na placu Vörösmarty tér (początkowa stacja metra M1) gdzie jest mnóstwo kafejek i muzyka na żywo.


Warta przy Pałacu Prezydenckim
Można nim pojeździć po starówce. Kierowca czeka ;)
Kościół Macieja
Baszty Rybackie
Widok z kafejki w Baszcie Rybackiej


Praktycznie przy placu Św. Trójcy w uliczce odbiegającej na zachód, znajduje się jedna z najstarszych cukierni w Budapeszcie. Pomimo tłumów turystów pragnących spróbować ulubionych przysmaków Cesarzowej Sisi, warto choć na chwilę zajrzeć do środka. Oprócz przepisów, które nie zmieniły się do dziś, cukiernia zachowała swój oryginalny wystrój.


Ponieważ lubię wszelkie podziemne trasy turystyczne, to musiałem zajrzeć do Labiryntu (Budavári Labirintus), który znajduje się pod starym miastem. Powiem szczerze, że byłem trochę zawiedziony zwłaszcza, że cena wstępu (2000 HUF/os.) moim zdaniem nie była adekwatna do tego, czego oczekiwałem. Zamknięty był również Korytarz Tatarski w którym miało tryskać źródełko z czerwonym winem. Pewnie wszystko wypili polscy i radzieccy turyści ;) Mówiąc krótko, Labirynt jest przereklamowany. Jeśli chcecie zwiedzić podziemny świat w Budapeszcie, to dużo lepszym wyborem i prawie połowę taniej (1200 HUF/os.) jest jaskinia Pál-völgyi (opis wkrótce), którą zwiedziliśmy na drugi dzień.


Labirynt
Labirynt
Labirynt
Labirynt

Po zwiedzeniu Wzgórza Zamkowego (a będzie to już pora obiadu) wsiadamy w 16-stkę na pl. Św. Trójcy, albo przy Bramie Wiedeńskiej, która od północy zamyka starówkę i podjedźmy nią do Széll Kálmán tér. Tam przesiadka do tramwaju nr 4 lub 6, który zawiezie nas na Oktogon przez Most Małgorzaty. 

Brama Wiedeńska

Przed Mostem Małgorzaty przez okna tramwaju po prawej stronie będzie widoczny pomnik Obrońców Twierdzy Przemyśl, który przedstawia lwa depczącego rosyjską flagę. Ponieważ mieszkam w Przemyślu, to w tym przypadku rzut oka z okna tramwaju mnie nie zadowolił i zrobiliśmy sobie tu krótki przystanek.

Pomnik Obrońców Twierdzy Przemyśl

Po drodze warto zwrócić uwagę na piękny dworzec kolejowy Nyugati (Zachodni), który będziemy mijać po lewej stronie. Po chwili dojeżdżamy na Oktogon, lecz przed przystankiem wypatrujemy już bistro (też po lewej stronie), gdzie zatrzymujemy się na obiad. Wyróżnia go duża żółta markiza. Jest tu szwedzki stół bez limitu za 1200 HUF. Napoje dodatkowo płatne. Szału nie ma, ale można zjeść w miarę normalny obiad za akceptowalną cenę. Po obiedzie robimy sobie krótki odpoczynek i wracamy do pensjonatu.

Na Oktogonie jest stacja żółtego metra M1. Alternatywnie można z tego samego przystanku tramwajowego, co wysiadaliśmy nr 4 lub 6 pojechać na przystań Boráros tér i promem D13 popłynąć na Wyspę Małgorzaty (bilety na komunikację wodną w cenie karnetu), lub tramwajem nr 6 do końca do placu Móricz Zsigmond körtér. Stąd autobusem nr 27 dojedziecie na Górę Gellérta pod cytadelę (Búsuló Juhász Citadella). 

Wieczorem wracamy na Wzgórze Zamkowe. Tym razem wysiadamy z autobusu na placu Clark Ádám tér i kolejką Sikló jedziemy na górę (koszt wyjazdu 1000 HUF). O tej porze pod kolejką nie ma nikogo. Przed wyjazdem proponuję zwrócić uwagę na pomnik Kilometr "0" (zero), który stoi obok dolnej stacji kolejki i wyznacza centralną część kraju, od której dokonywane są wszystkie pomiary odległości drogowych na Węgrzech. Po wieczornym spacerze po opustoszałej starówce i nocnej sesji zdjęciowej kończymy pierwszy dzień zwiedzania Budapesztu.

Pomnik Kilometr "0" i kolejka Siklo







Podobnie, jak poprzednio zjeżdżamy busem nr 16 do Széll Kálmán tér, ale tym razem wsiadamy do metra M2, potem M3, aby szybko przemieścić się do naszego pensjonatu.

Szczegółowych informacji o zwiedzanych miejscach znajdziecie w przewodniku internetowym BUDAPESZT I WĘGRY. Więcej moich zdjęć z Budapesztu TU. Wszystkie zdjęcia robione były z GPS. Klikając na szczegóły zdjęcia, widoczna jest dokładna lokalizacja.

Zobacz także:
Budapeszt w 3 dni - dzień drugi


mapa dnia



Pokaż Budapeszt #1 na większej mapie
Share on Google Plus

Autor: Wypad na WEEKEND

Wszelkie prawa zastrzeżone. All right reserved.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

30 komentarze:

  1. Zdecydowanie mówię - Tak, dziś w dobie internetu i łatwego dostępu trzeba się przygotować na taki wyjazd. Zawsze coś ciekawego można przeoczyć, a potem nie wiadomo kiedy uda się wrócić.
    Piękną trasę zrobiłeś, ja oglądałam ją przez kilka wizyt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny poradnik i przewodnik. Byłem kilka lat temu właśnie w weekend majowy w Budapeszcie i jest to bardzo fajna propozycja. Ja byłem w zorganizowanej grupie, ale dopiero samodzielne zwiedzanie daje możliwość dokładnego poznania miasta. Świetne zdjęcia. Bardzo podobają mi się nocne ujęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłeś to znakomicie, zdjęcia rewelacyjne i chociaż w Budapeszcie byłam, to z przyjemnością wybrałabym się tam jeszcze raz Twoją trasą.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również na Majówce byłam w Budapeszcie i większość opisanych przez Ciebie miejsc zwiedziłam:)
    Rzeczywiście, Widok z Baszty Rybackiej na Parlament jest niesamowity
    Nie mogę się doczekać kolejnych dni relacji, mam nadzieję, pokażesz zamek Vajdahunyad, Plac Bohaterów i Wyspę św. Małgorzaty.
    PS. Jadłeś w Oktogon bistro? :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak mógłbym przepuścić tak bajkowy zamek :) Byłem tam 2 razy, aby sfotografować go z dwóch różnych stron. Tak, bistro na Oktogonie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny poradnik, dobre rady dajecie samodzielnie wyjeżdżającym. Mimo to zostaję przy swoim zdaniu, że na zagranicę wolę jeździć w formie zorganizowanej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna trasa, pokazać swoje piękne zdjęcia, ja też, ja w oczekiwaniu na wypad, ale na innym miejscu.

    pocałunek

    http://ventanadefoto.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pęknie Witku z pietyzmem opisujesz każdą wycieczkę. Bez krzty ironii napiszę, że to prawie turystyczny przewodnik. Podziwiam i zazdroszczę zwiedzonych miejsc. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Tobie czuję się, jakbym ponownie się tam znalazła :)
    Miło poczytać, powspominać i oglądnąć znajome miejsca na Twoich zdjęciach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jutro lecę do Budapesztu i z pewnością będe się kierować Twoimi wytycznymi gdyż sa bardzo praktyczne i ciekawe! A swoją drogą to podróze indywidualne sa najlepszą formą zwiedzania - trzeba się troche postarać a nie iść za tłumem....
    Twoje zdjęcia są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję i życzę miłego pobytu w Budapeszcie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry, dokładny przewodnik. Uwielbiam Budapeszt i pobliski Wyszehrad. I świetne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobry opis ja który tyle razy byłem w Budapeszcie nie wiedziałem o pomniku obrońców twierdzy Przemyśl,pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakim aparatem były robione zdjęcia? W moim aparacie nie wychodzą ładnie zdjęcia nocą z reszta w dzien tez nie lepsze. chciałabym kupić coś nowego i sprawdzonego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikon D90, ale mówią, że aparat no nie wszystko ;) Na dzień dzisiejszy to już wysłużona konstrukcja. jego odpowiednik to D7100/D7200.

      Usuń
  15. Przez 3 dni można zobaczyć naprawdę dużo. Ja miałem okazję być tylko pół dnia. Na szczęście udało mi się zrobić kilkanaście zdjęć. Budapeszt to piękne miasto! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogę zapytać jaki hostel/hotel polecasz w Budapeszcie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi na dzień dzisiejszy cokolwiek polecać. Proponuję skorzystać z popularnych serwisów jak np. booking. Tam z pewnością znajdziesz aktualne opinie użytkowników. Najlepiej, aby nocleg był blisko stacji metra. Wtedy całe miasto będzie w zasięgu ręki. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  17. 1 maja to także święto w Budapeszcie . Czy pomimo to bez problemu da się zwiedzać? A jak z knajpami ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mogę polecić wycieczki zorganizowane, można dużo zobaczyć w niewielką ilość dni. Jestem ze Szczecina, ale u nas Event Tours organizowało wyjazd. Było idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam, zastanawiam sie czy wszystkie te miejsca sa dostepne z 4-miesieczna dzidzia? ( wozek/nosidlo). Mam na mysli labirynt jaskinia zamki kolejke oraz park wodny

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy tygodniowy bilet uprawnia do przejazdu także transportem wodnym, czy jest on płatny osobno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można przemieszczać się również transportem wodnym. Statki te mają swoją numerację i przystanki.

      Usuń
    2. http://www.bkk.hu/apps/docs/terkep/hajojaratok.pdf

      Usuń
  21. Dlaczego nie podajesz węgierskich nazw,a tylko spolszczone ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doprawdy? Przepraszam, że jakaś spolszczona nazwa się trafiła. Czy jest to dla Ciebie jakiś problem?

      Usuń
  22. Świetna relacja jeżeli pozwolisz to sobie ja wydrukuję :) ... W maju 2017 wybieram się z grupą przyjaciół do Budapesztu wśród nas będzie osoba na wózku jak to widzisz czy są duże problemy na Twojej trasie do osób niepełnosprawnych ?
    Mariusz M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :) Niestety, nie analizowałem trasy pod kątem osób niepełnosprawnych. Ale to jest przecież Europa, więc nie powinno być problemów. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Dzięki ... Europa mówisz my też jesteśmy w Europie a jednak bariery są i to olbrzymie
      Mariusz M

      Usuń

Komentarz będzie dodany po zatwierdzeniu. Proszę nie zamieszczać w komentarzach żadnych linków. Takie komentarze nie będą publikowane.